czwartek, 10 stycznia 2013

20. ,,Powołanie " P.C.Cast


Wydawnictwo: Mira
Ilość stron: 560
Tom: II
Tłumaczenie: Jan Piekarczyk

Przenieś się do mitycznego Partholonu…

Brighid urodziła się, aby zostać Wielką Szamanką i przywódczynią. Dziewczyna nie jest gotowa, by udźwignąć to brzemię. Dusi się w świecie przepełnionym złem i kłamstwem. Zbuntowana przeciwko despotycznej, pełnej nienawiści matce odrzuca swoje dziedzictwo.

Dołącza do klanu MacCallana, gdzie jako dzielna Łowczyni cieszy się powszechnym szacunkiem. To właśnie jej powierzono misję sprowadzenia do Partholonu błąkających się po nieprzyjaznym pustkowiu skrzydlatych istot. Gdy podczas tej wyprawy leczy złamane serce Cuchulainna, odkrywa w sobie uczucia, o które nigdy się nie podejrzewała.

Jej przeszłość nie pozwala jednak o sobie zapomnieć. Kiedy krwawa wojna zbliża się wielkimi krokami, okazuje się, że od swojego powołania nie można tak łatwo uciec… Wyprawa w zaświaty to dopiero początek…




Niestety nie udało mi się zdobyć pierwszego tomu, więc nie  do końca odnalazłam się w uczuciach bohaterów. Choć P.C. Cast nie poskąpiła literek i często  przypominała co działo się wcześniej. Do napisania recenzji ,,Powołania" zbierałam się dosyć długo, tak jak i do samego skończenia książki. Może to przez  czyste lenistwo, ale coś mi się wydaje, że jednak to nie jest powód...


Poznajemy główną bohaterkę Brighid, kobietę centaura, która zboczyła z trasy życiowej i przeciwstawiając się przeznaczeniu została Łowczynią. Nie jest to jednak marzeniem jej despotycznej matki, która  przy każdej możliwej okazji stara się jej to wypominać. Dziewczyna według jej rodzicielki powinna przyjąć rolę Wielkiej Szamanki, iść za swoim narodem zamiast wykonywać  męską pracę. Cierpi również na tym brat Brighid, który jak tylko może stara się o  rolę jaką  chciano przyznać jej córce-bezskutecznie, nie ma zdolności, przez co jest raz za razem odrzucany. Bohaterka dołącza do  wojowniczego klanu MacCallana gdzie wraz z Cuchulainnem będzie musiała sprowadzić do Partholonu (siedziby klanu MacCallanów) Nowych Fomorian -  istot , które powstały w wyniku skrzyżowania rasy ludzi (kobiet)  i złych Fomorian (mężczyzn). W odróżnieniu od swych ojców Nowi Fomoriane są istotami o czystych sercach, jednak zawsze jest wyjątek od reguły. Owym wyjątkiem jest Fallon , skrzydlata kobieta (Fomorianie mieli skrzydła, zatem ich dzieci po nich je odziedziczyły), która zamordowała ukochaną Cuchulinna - towarzysza Brighid.  Wyprawa klanu MacCallana i rzeczy, które spotkają po drodze będa wyglądać zupełnie inaczej niż to sobie wyobrażali.. Brighid ma  jeszcze jedno zadanie, a mianowicie musi poskładac duszę  partnera wędrówki, która została rozbita po śmierci ukochanej.

http://moje-stworzenia-i-magia.bloog.pl/
Kiedy zostajemy wciągnięci w świat Partholonu, Brighid wydaje się być kobietą (centaurem) silną, odważną, niebojącą się wyzwań.. Jednak z biegiem akcji okazuje się, że jak każdy tak i ona ma wady. Mimo tego, że zimno i obojętność matki sprawiły, że wytworzyła wokół siebie mur to jednak staje się coraz bardziej otwarta. Poczułam litość kiedy poznałam historię jej matki, zimnej i wyrachowanej kobiety, nie liczącej się z uczuciami.  Kiedy Cuchulainn cieszył się swoją przyjazną, miłą  i kochającą matką, ona mogła mu tylko pozazdrościć. Również Cuchulainn nie miał łatwo, zmęczony, przybity, smutny musiał radzić sobie z trudnościami wyprawy, dziećmi Nowych Fomorian i nowym uczuciem do Szamanki skrzydlatych istot- Ciary. Brighid natomiast jest coraz bardziej zmieszana, odkrywa bowiem w sobie nowe zjawisko jakim jest miłość. Czy tylko kobieta, która nigdy nie zanznała miłości może pokochać?

Oprócz dramatycznych postaci pojawiają się również bohaterowie zabawni i irytujący. Mam tu na myśli dzieci Nowych Fomorian, które wbrew pozorom nie są wcale drapieżnikami za jakich ma ich Partholon. Okazują się być tak samo wybredne, ciekawskie i zabawne jak dzieci ludzkie. Przyprawiają główną bohaterkę o  drgawki ze śmiechu, a nie kiedy nawet ze złości. Bo do czego to doszło, aby skrzydlaty chłopiec  chciał zostać Łowczynią?

Mimo ukazania  tych zabawnych i dramatycznych sytuacji, książka nie  zawiera zbyt wiele. Akcja do połowy praktycznie stoi w miejscu, wszyscy wciąż się poznają albo skarżą, inni zakochują. Nieznaczny zwrot akcji niewiele zmienia w całokształcie powieści. Pomysł niestety już dawno wyczerpany, a fabuła oklepana jak widać autorka trochę nie na czasie. Zabrakło mi dynamiki, tej wartkości i świeżego podmuchu.W zasadzie bardzo mało się działo, nawet we wspomnianym świecie duchowym.

Ku mojemu rozczarowaniu nie pojawiło się tu wcale tak wiele mitycznych istot.  Brakowało mi tu magii, niesamowitych eliksirów. Niestety  elementami magicznymi książka nie grzeszy. Choć wplecenie Partholonu jest całkiem ciekawym pomysłem. 

Książkę polecam tym, którzy mają za sobą pierwszy tom, napewno łatwiej będzie się im odnaleźć i z tego co słyszałam ,,Powołanie" jest o wiele lepsze od  pierwszej części. Coś mi się zdaje, że film byłby o wiele lepszym rozwiązaniem, bo książka jest taka...nijaka. Właściwie powinnam się tego spodziewać, bo Dom Nocy również nie jest majstersztykiem. Jednak mimo tego ,,Powołanie" będę wspominać ciepło, bo uczucia Brighid mnie rozczuliły. 

>>>Ocena<<<
6/10

16 komentarzy:

  1. odkąd przeczytałam pierwszy tom Domu Nocy, postanowiłam nie sięgać po inne książki autorki. chyba nie ma potrzeby mówić, co o nim sądzę.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mimo najszczerszych chęci - książka niestety nie dla mnie. Przejadły mi się podobne motywy :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Chciałam sięgnąć po jeszcze jakąś książkę tej autorki, gdy przeczytałam ,,Dom Nocy", ale ta książka nie jest dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nominowałam Cię do liebster blog: forenovel.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie lubię tej autorki, więc książkę sobie daruję.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam tej autorki więc muszę jeszcze poczytać na temat tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak tu zielono ;)
    Fajny blog i ciekawa recenzja ;D Może jak się uda to przeczytam .
    Obserwuję i mam nadzieję na rewanż .

    http://32litery-swiatksiazki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. nie przepadam za tego typu książkami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety muszę się zgodzić z Danicą... też nie jestem fanem takich książek, ale recenzja ciekawa, jak również obrazki ;)!

      Pozdrawiam!
      Melon

      Usuń
    2. Raczej sobie odpuszczę :)

      Usuń
  9. Słyszałam cos o tej książce, ale mnie do niej nie ciągnie... :( Nie wiem, jak mogłaś zacząć od drugiej części, ja bym nie potrafiła :P:D Dobrze jednak, że aż tak sie nie pogubiłaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Za autorką specjalnie nie przepadam, wystarczy mi przyjemność przeczytania Twojej recki

    OdpowiedzUsuń
  11. Dziękuję za dodanie do obserwowanych! Też obserwuję ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. czytałam kilka razy tę autorkę. Myślę, że chętnie wzięłabym się za tę powieść, gdyż im więcej jej przyswajam tym mam o niej lepsze zdanie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szczerze mówiąc, nie przepadam za tą autorką i raczej nie skusiłabym się na "Powołanie" :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla mnie to, że pojawia się mało istot mitycznych byłoby plusem.:p Ciekawa recenzja.
    :)

    OdpowiedzUsuń

Witaj!
Bardzo cieszą mnie komentarze! C:
Jeśli też masz bloga, daj znać, a chętnie zajrzę.
Obraźliwe komentarze będą usuwane.